Wczoraj było disko. Czego brakowało? 3 metrów muru i duuuużo drutu kolczastego. Ale podobno było fajnie xD.
Nic się perfidnie nie zryło, tylko taka jedna zła obsolwentka nam mieszała. Darmową Colę mieliśmy, a nawet dwie i polew z ludzi też niczego sobie. Dziś po sksie poszedłem po prześwietlenie mojego lewego stawu kolanowego. I…? Podobno zdrowe. Ale nie od dziś wiadomo, że nie ma ludzi zdrowych, są tylko źle przebadani. Czyli dalej gram w siatke, jeżdżę na zawody, skacze na desce i wogle ^^. Wielkie dzięki dla Oli, który łaskawie tam ze mną poszła. Generalnie całymi dniami w szkole nic się nie dzieje. Zupełnie nic. Co raz więcej osób rozpoznaje twórczość der Zinamonnidża, fajne uczucie. Jednocześnie pragnę dodać, że nasza kapela szuka basisty. Najlepiej z ciężką chorobą umysłową.
Bless.
Bisz.
Ps. Jutro mam imieniny. I wcale niczego nie sugeruje :).
wrzesień 28, 2007 o 6:32 pm |
Co do basisty, to są jeszcze wymagania pozostałe: posiada instrument, może załatwiać panienki i coś do chlania. Z góry życzę ci nagiego Piotra Ż.
Ayeeee!
wrzesień 30, 2007 o 8:38 pm |
Ciesze sie, ze z kolanem w porzadku i czekam az sie pojawisz u mnie w szkole na zawodach. a co do basisty… ja sie zglaszam ale nie wiem czy przejdzie. chyba ma byc chlopak z tego co sie zdarzylam zorientowac i nie mam instrumentu xD ale za to mam chorobe umyslowa…;] Nadam sie? xD
październik 1, 2007 o 3:38 pm |
ja nie spelniam tych warunkow co ty ale za to mam wieksza chorobe, wiec bede lepszy… chociaz…
październik 1, 2007 o 5:56 pm |
ja kce basistka ;[ mam gitare pomińmy jaką i możecie mnie zacząć psuć demoralizować i wogóle. Że poszłam- ni ma za co. Pokój!