Jutro olimpiada z chemyji, czymać ciuki. Wiersz napisałem. Smutny wiersz. Bardzo smutny wiersz. Bardzo, bardzo, BARDZO, BAAAAAAARDZOOOO smutny wiersz.
Pierwszy raz odważył się jej dotknąć
delikatne muśnięcie jak płatek róży pośród puchu
a ona tylko
zacisnęła zęby
wytrzeszczyła oczy
łza niczym łupina orzecha na bezkresnym oceanie
spłynęła po policzku
jej blade wargi w bezgłośnym krzyku
“nie po szczepionce głupolu”
I skoro już taki nastrój mamy, to do kompletu (mile widziana znajomość języka angielskiego, obejrzyjcie do końca :) ) :
Nikt mnie nie rozumie.
Biszkopt.
listopad 18, 2007 o 8:03 pm |
ja sie nie nadwyrezam z ang… niedlugo olimpiada trzymac kciuki za waszego para (olimpijczyka)
listopad 18, 2007 o 8:05 pm |
Ja też biorę udział w chemicznej i też napisałem bardzo smutny wiersz gotycki pt. “Macki eteru”:
Życie nie ma sensu…
Kolejny szary dzień
Tylko krew…
Może mnie uwolnić
I żyletki…
Macki eteru
dotykają mych ust…
A teraz idę słuchać Happysadu i się pociąć. Nienawidzę was.
listopad 18, 2007 o 8:10 pm |
Widzę, że znowu fajny wierszyk sie pojawił. jakbym wiedziała wcześniej to bym Ci zleciła wiersz o Krakowie na konkurs xD A teraz serio… Jeżeli mile widziana znajomoś angielskiego to ja sobie obejrzę bez głosu może xD
listopad 18, 2007 o 9:13 pm |
o ja. a ja nie mam szczepionki! Pokój!
listopad 19, 2007 o 3:58 pm |
a ja nie mam kolan! WOJNAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! SPARTAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
listopad 19, 2007 o 4:36 pm |
Mirochu, ograniczony Ty, nie wiesz że happysad się pisze z małej literki? 0o i w ogóle wą od mojego ulubionego zespołu (i nie tylko mojego, eheu? =>)
listopad 19, 2007 o 4:43 pm |
tniesz się?
listopad 20, 2007 o 5:38 pm |
kto?
listopad 20, 2007 o 7:07 pm |
no Ty.
Bo że Miroch sie tnie to wszyscy wiedza.