Ale ja, panie pośle, panu nie przerywałem.

Jutro olimpiada z chemyji, czymać ciuki. Wiersz napisałem. Smutny wiersz. Bardzo smutny wiersz. Bardzo, bardzo, BARDZO, BAAAAAAARDZOOOO smutny wiersz.

Pierwszy raz odważył się jej dotknąć
delikatne muśnięcie jak płatek róży pośród puchu
a ona tylko
zacisnęła zęby
wytrzeszczyła oczy
łza niczym łupina orzecha na bezkresnym oceanie
spłynęła po policzku
jej blade wargi w bezgłośnym krzyku
“nie po szczepionce głupolu”


I skoro już taki nastrój mamy, to do kompletu (mile widziana znajomość języka angielskiego, obejrzyjcie do końca :) ) :

Nikt mnie nie rozumie.
Biszkopt.

Odpowiedzi: 9 do “Ale ja, panie pośle, panu nie przerywałem.”

  1. Gibon mówi:

    ja sie nie nadwyrezam z ang… niedlugo olimpiada trzymac kciuki za waszego para (olimpijczyka)

  2. mlr mówi:

    Ja też biorę udział w chemicznej i też napisałem bardzo smutny wiersz gotycki pt. “Macki eteru”:

    Życie nie ma sensu…
    Kolejny szary dzień

    Tylko krew…
    Może mnie uwolnić
    I żyletki…

    Macki eteru
    dotykają mych ust…

    A teraz idę słuchać Happysadu i się pociąć. Nienawidzę was.

  3. agnes mówi:

    Widzę, że znowu fajny wierszyk sie pojawił. jakbym wiedziała wcześniej to bym Ci zleciła wiersz o Krakowie na konkurs xD A teraz serio… Jeżeli mile widziana znajomoś angielskiego to ja sobie obejrzę bez głosu może xD

  4. njubasistKa mówi:

    o ja. a ja nie mam szczepionki! Pokój!

  5. Gibon mówi:

    a ja nie mam kolan! WOJNAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! SPARTAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

  6. kaffusia mówi:

    Mirochu, ograniczony Ty, nie wiesz że happysad się pisze z małej literki? 0o i w ogóle wą od mojego ulubionego zespołu (i nie tylko mojego, eheu? =>)

  7. biszkopt mówi:

    tniesz się?

  8. kaffusia mówi:

    kto?

  9. biszkopt mówi:

    no Ty.
    Bo że Miroch sie tnie to wszyscy wiedza.

Dodaj komentarz