Po testach, po wynikach z olimpiady, po zawodach. Prawie jak wolność.
Testy były jakieś dziwne, takie trudno-łatwe. Na humanie walnęli jakiś szary rysunek i dawali pytania z cyklu “co autor chciał wyrazić”. Ale to tylko próbne testy. Jedyne z czego jestem zadowolony to mój rysunek w brudnopisie. Był jedyną rzeczą, która znalazła się we wspomnianym brudnopisie. Takiego ładnego biszkopta jeszcze w życiu nie narysowałem. Był idealny pod każdym względem, zachowane proporcje, gra świateł, cień na podłożu.. Dzieło sztuki. I co z tego, że miałem ten swój kod jak i tak mnie wyczają sprawdzający po rysunku xD.
Dziś ostatnie wyniki olimpijskie, które mnie bezpośrednio dotyczą. Polski. I teraz takie małe zestawienie walnę, żeby trochę przyszpanować.
- Matematyka, 16/25, rejon
- Chemia 37/50, rejon
- Niemiecki, 59/88, rejon
- Fizyka, 19/22, rejon
- Polski, 69/80, rejon
- Geografia, 30/45, odpadłem (dopiero wchodząc na salę dowiedziałem się jaki jest tegoroczny temat, o uczeniu się nie może być mowy, nawet na zeszyt nie spojrzałem. Przechodziło się od 33 pkt, bez nauki brakło mi 3 pkt. Wymiatam xD)
Generalnie jestem zadowolony :) .
Przedwczoraj miały być zawody, owszem były. Okazało się, że gramy w kosza, a siatka jest w poniedziałek. W ten oto sposób reprezentacja siatki pojechała grać w kosza. Ale jak na prawdziwych czarnych ziomali z brudnych dzielnic, wychowanych na szarych ulicach bez perspektyw przystało – 3 miejsce. I co z tego, że były 4 drużyny, a ja nie wszedłem nawet na boisko, skoro zawsze w kosza wszyscy nas lali jak im się podobało. W poniedziałek zobaczymy, czy w siatkę też sobie tak dobrze radzą ;) .
Ostatnio widziałem w telewizji jakiegoś młodzieńca w bluzie KSU. Trochę się takich bluz w życiu widziało, wiem że na plecach jest duży napis “IDŹ POD PRĄD”. O czym mógł być ten reportaż, zapytacie. Pobicie jakiegoś skina? Nalot policji na któryś ze skłotów? Zamieszki przed ambasadą USA? Nic bardziej mylnego, chodziło o konkurs szopek w Krakowie. A co robił tam nasz buntownik, niepokorny, chodzący pod prąd idealista? Powinien przecież zmieniać świat, walczyć za sprawę i w ogóle. Jednak nie. Cytuję jego wypowiedź: “Dziadek mi kazał”. Bunt buntem, dziadek dziadkiem. Jaki z tego morał? Nie ma żadnego.
Mam dziś jeszcze opowiadanie, tak mnie naszło jakoś. Pamiętacie romantyczną historię z kaloryferem w tle? Napisałem ją w notce pt. Kolano, część druga. Przyszedł czas na kontunuację.
Jak co rano obudził go wrzask budzika. Nie zastanawiał się co czyni, robił przecież to samo każdego ranka od kilkunastu lat. Wyłączył budzik, zwlekł się z łóżka, poszedł do łazienki. I stała się wtedy rzecz niesłychana. Okazało się, że wcale nie jest w łazience! Nieświadomy swych poczynań zszedł do piwnicy. Nie był to dobry znak. Gdyby już teraz wiedział, co spotka go przed zmierzchem, wróciłby do łóżka. Po zimnych, kamiennych schodach wrócił z mrocznych kazamatów na powierzchnię. Drugi raz nie mógł się pomylić. Z niesamowitym skupieniem, wytężająć mięśnie skierował się do łazienki. Krople poty pojawiły się na jego skroni. Każdy kolejny krok był walką o życie. Nie mógł sobie pozwolić na najmniejszą chwilę zwątpienia. Wszystkie przygotowania poszłyby na marne, marzenia pozostałyby jedynie marzeniami. W końcu udało się! Pod stopami miał znajome, łososiowe kafelki, drżącą z wysiłku ręką siegnął do kranu. Przekręcił. Przekręcił bardziej. Nic się nie wydarzyło. Zastygł w bezruchu czekając na wielki strumień wylewający się z tego śmiesznego, metalowego walca. I wtedy uświadowił sobie straszliwą prawdę. Pogotowie wodociągowe odcięło wodę.
Wszystko na nic.
Ale długa notka O_o
Biszkopt
grudzień 13, 2007 o 3:48 pm |
ej… opowiadanie jest nie na temat i nie zajmuje połowy wyznaczonego miejsca…
grudzień 13, 2007 o 6:47 pm |
aleś sie rozpisał! agdzie ten przeboski i przewspaniały ociekający erotyzmem perwersją i namiętnością wiersz?! i nie udawaj że nie wiesz o co chodzi!!!! Pokój!
grudzień 13, 2007 o 7:27 pm |
ej gibon kup sobie basa
Też się pochwalę konkursami
- Chemia 30/50, rejon
- Polski 71/80, rejon
- Fizyka 21/22, rejon
- Angielski 69/90, rejon
- Biologia 64/80, rejon
- Historia – 68/80, rejon
czy coś takiego. Rządzę ^^
grudzień 13, 2007 o 8:14 pm |
Notka rzeczywiście długa dosyć. Też bym sie pochwaliła wynikami, ale może lepiej nie xD Póki co to mi wystarczy test państwowy z niemca. Tak więc z jego okazji niech mi ktoś wymyśli temat prezentacji, bo obawiam się, że do pon, muszę jakiś zalążek tego czegoś xD Otwieram jutro tą stronę i chce tu widzieć kilka tematów! (aborcja, eutanazja, in vitro i tego typu rzeczy odpadają! xD)
grudzień 13, 2007 o 8:42 pm |
To może o okultyzmie, satanizmie i magii. Aummm, dopomóż mi Ra-Hoor-Khuit!
grudzień 14, 2007 o 5:15 pm |
Ej Chors, to mój blog i tylko ja mogę tu szpanować wynikami z olimpiady. Następnym razem takie auto-lanserskie komenty będą kasował ze stanowczością Ludwika Dorna! Wyślę Cię w kamasze, rozumiemy się?
grudzień 14, 2007 o 8:26 pm |
Biszkopcie, psie Sabo! Nie idźcie tą drogą! Nie chciało mi się po prostu noteczki pisać o tym, nie?
grudzień 16, 2007 o 10:12 am |
A ja tez sie chcialam czyms pochwalic ! xD Moja inteligencja xD Naprawilam wczoraj sama klawiature i dzis rano powtorzylam ten jakze skomplikowany zabieg, gdyz znowu odmowila wspolpray. xD Ach jestem pelna podziwu dla swojego geniuszu xD
grudzień 16, 2007 o 10:17 am |
Aaaa wiem co chciałam napisać xD Miałam sen… Śniło mi się, że zobaczyłam przez okno jak idą do mnie dwie ciocie, w takich samych jasnych, długich do ziemi futrach. I zaczęłam z przerażeniem się drzeć, że ich nie wpuszczę do domu i ze wogóle jak one mogły i takie tam. Obudziłam się ” z kroplami potu na skroniach”(:P). Zabraniam Ci wspominać przy mnie o futrach bo to się wyraźnie odbija na mojej psychice. xD
grudzień 16, 2007 o 10:18 am |
Chciałam zauważyć, że się bardzo udzielam na tym forun xD. Licze na jakąś nagrode pieniężną. ;P