Nocne czuwanie.

Byłem sobie dziś na wglądzie w prace z fizyki. I nie lubię, jak równieśnicy patrzą na mnie jak na jakiegoś kosmitę, względnie kujona.
Nie lubię też jak w ten sposób patrzą na mnie ludzie z komisji. I nie lubię jak 10 razy w ciągu 5 minut muszę im tłumaczyć, że jeszcze nie wiem gdzie chcę iść do liceum. Ajak dwie siły zamiast dodać to je inteligentnie pomnożyłem to chyba fajnie?
No ale o konkursach nie ma co pisać, są w życiu rzeczy ważniejsze. Był plan żeby w weekend iść na warsztaty taneczne z Roofim. Ja bym sobie wziął autograf, zrobił z Roofim zdjęcie, wrzucił na profil na naszej-klasie (który specjalnie w tym celu musiałbym założyć xD), wszystkie panny w szkole byłyby moje. W końcu fota z Roofim czyni cuda. Jeszcze bym w piątek skoczył do lumpeksu kupić jakiś za duży, bawełniany dresik żeby wyglądać modnie i mogłbym śmiało iść na zajęcia dla grupy zaawansowanej. Wszystko fajnie, ale co się okazało? Jeden dzień kosztuje 65 zeta. Koszty dresu bym przebolał, ale sześć dych za zdjęcie z Roofim?! Chłopak się ceni. Jestem gotowy wiele poświęcić, żeby mnie ludzie w szkole lubili (bo kolegów się kupuje), ale bez przesady. Więc co by tu z tym weekendem zrobić..? W sumie jeszcze nie wiem, ale wiem co będę robił w nocy z piątku na sobotę. Filmy, spanie na podłodze, dyskusje do rana, po północy megaobżeranie czipsami i zasiorbywanie Colą na śmierć.. Znacie to, nie? To nie koniec atrakcji, w końcu to NOCNE CZUWANIE! W planach jest jeszcze droga krzyżowa, wspólna modlitwa, a o szóstej… JUTRZNIA! Marzyłem o tym! Ależ będzie krejzownie. Jak ktoś jest jeszcze chętny to śmiało, ilość miejsc chyba nie jest ograniczona ;-). Zygmunt też będzie, więc we 2 chyba możemy zapewnić jakiś tam poziom śmieszności całego tego zajścia :P.
W piątek jakiś koncert jeszcze jest, to zobaczymy co i jak, w czwartek jakiś konkurs z polskiego (w sumie teraz to mi już całkiem wszystko jedno, do wakacji mogę NIC nie robić xD ), jutro moja elo klasa jedzie do Częstochowy bić Warszawiaków. Czyli trochę się dzieje, bo jeszcze trzeba w tych planach upchnąć trochę wglądów w prace. Tylko tych warsztatów tanecznych przeboleć nie mogę.

Biszkopt

Odpowiedzi: 6 do “Nocne czuwanie.”

  1. agnes mówi:

    normalnie (jako, że jestem wielką fanką) jestem pierwsza xD I tyle chciałam powiedzieć xD

  2. jedentrzymegapixel mówi:

    a ja pozdrawiam wielka fanke

  3. njubasistka mówi:

    tia… pojechali rozwalić Warszawiaków, a autobus rozwalili ;P
    Pokój!

  4. biszkopt mówi:

    Bozia ich po prostu nie chciała w Częstochowie.

  5. chors mówi:

    Nocne czuwanie? Po–ao?

  6. biszkopt mówi:

    Stary.. adoracja, droga krzyżowa, jutrznia.. Jedzenie nawet będzie i filmy! Pomyśl tylko, nie jakiś zwykły bauns jakich wiele, tylko NOCNE CZUWANIE!

Napisz odpowiedź