DROŻDŻÓÓÓÓÓÓÓWEEEKEKGKHRGKYYYYY
Była sobie dziś ta olimpiada z polskiego. I NIE BYŁO DROŻDŻÓWEK.
Sobie pisaliśmy w jakimś Auditorium Maximum Ujotum, fajnie deszcz bębnił po dachu. Konstrukcja podobna do miejsca, w którym fizykę pisałem, ale o niebo wygodniej. Siedzenia były miękkie, a nie takie dwie prostopadłe deski jak tydzień temu. Fajni ludzie tam byli, czułem się jak na jakimś ogólnopolskim zjeździe Śpiących Królewiczów i sierotek Maryś. Generalnie temat był jakiś dziwny, pierwsze 10 minut nie miałem zielonego pojęcia czego ci ludzie ode mnie chcą, co ja mam im kurde napisać. W sumie to nie wiem do teraz. No ale nic, zobaczymy jak ocenią moją pracę. Matematycznie rzecz biorąc, skoro matematykę i niemiecki napisałem tak, jak napisałem, a fizykę również tak, jak napisałem, to aby w przyrodzie równowaga była, z polskiego powinienem mieć coś w okolicach maksa xD.
Moja klasa wspaniała wczoraj miała jechać na pielgrzymkę. Oczywiście mieli wypadek. Głupi ma zawsze szczęście. Dokładny opis z różnymi linkami jest na blogu Gibona ( www.gibonu.wordpress.com ). Natomiast ja chciałem się zająć wywiadem udzielonym przez naszych uczniów, a właściwie uczniów klasy A. Pojawił się on na stronie Radia Jasna Góra ( http://www.radiojasnagora.pl/index1.php?Content=news&referer=ok&id=1382 ). Sam wywiad jest tu: http://www.radiojasnagora.pl/mp3/20080312uczniowie.mp3 . I co tam słyszymy?
- “Powinniśmy sobie dać radę [chodzi o test kompetencji], w końcu czyjeś ważne wsparcie mamy [chodzi o Bozię]“
ta jasne, Bóg za nas napisze.
- “Można tu uzyskać wsparcie duchowe, do poradzenia sobie z tym trudem”
nie mam pojęcia o jaki trud chodzi, mi wsparcie duchowe nie jest do niczego potrzebne o_O
- “Ja napewno będę płakać, jak się będziemy musieli rozstawać”
a ja nie, jakoś tak mam dziwnie
- “Rekolekcje bardzo nam pomogły, (…) organizujemy czasami drogi krzyżowe”
śpiewamy sobie psalmy na przerwach, po lekcjach się spotykamy odmawiać różaniec..
- “Głównie skupiamy się na modlitwie”
a jakże by inaczej!
Czy ja jestem jakiś dziwny? Czy oni wszyscy widzą więcej ode mnie, więcej rozumieją? No ale wakacje za pasem :).
Biszkopt
marzec 13, 2008 @ 8:01 pm
Nie słuchałem tego. Czemu oni to powiedzieli?
Нē слухалем тего. Чему то повēѕēлі?
marzec 13, 2008 @ 8:01 pm
Bo oni powiedzieli co myślą. Niestety.
marzec 13, 2008 @ 8:01 pm
a ja znowu pierwsza :P powiem ci ze fajna masz szkole;]
marzec 13, 2008 @ 8:03 pm
Myślisz, że aż tak wyzbyli się niewinności, że myślą?
Нēдобже з німі ;<
marzec 13, 2008 @ 8:04 pm
ktoś mi sie bezczelnie wepchał w kolejkę… no ale to były dosłownie sekundy, wiec uznajmy, że byłam pierwsza;]
marzec 13, 2008 @ 8:05 pm
Po byku pierwsza xD.
No może ta laska z Radia Jasna Góra oczekiwała od nich takiej gęby, może przed nagraniem wywiadu odpowiedni ich upupiła. Spytaj Agi W., masz z nią dobry kontakt xD.
marzec 13, 2008 @ 8:17 pm
Nom, mnie boli tylko to, że przegraliśmy ustawke z warszawa. Ale ogólnie biszu wiesz… nasza klasa jest zamknieta w sobie i pewnie nawet nie wiemy jak a i c chodza sie wspolnie modlic… prowadzimy tzw polityke izolacjonizmu (izolacyjna) jak USA po I wojnie światowej. Cześć.
marzec 13, 2008 @ 8:47 pm
Ej właśnie Gibon, będziesz za mną płakał?
marzec 13, 2008 @ 9:05 pm
nie T_T jósz cie nie koffciam wienc spataj Piżgobdźe og?
marzec 13, 2008 @ 9:05 pm
“Powinniśmy sobie dać radę [chodzi o test kompetencji], w końcu czyjeś ważne wsparcie mamy [chodzi o Bozię]” no tak… na testach Bozia jest niezbędna ;) a co do psalmów, to my na przerwach spiewalismy, tylko ze wlasnego autorstwa (odnoszace do wiary w naszego wychowawce Waldemara) ;)
marzec 13, 2008 @ 9:10 pm
Olka, Ty nadal żyjesz?!
Ja tam sobie poradzę bez Bozi, ma się tego laureata, nie? (No chyba się ma, bo jeszcze nic oficjalnie :P). U nas oprócz śpiewania psalmów popularne jest tworzenie teorii spiskowych dotyczących posiadania przez żydów bomby atomowej oraz wymyślanie sposobów na zniszczenie Izraela. Tolerancja!
marzec 14, 2008 @ 3:42 pm
No pewnie! Nasza klasa się modli na każdej przerwie! Ach, żeby tylko! My sławimy Boga od świtu do nocy, a jak nawet śpimy od czasu do czasu, to się nam śni Msza święta! A na randki się umawiamy na gorzkie żale! Nie ma jak prosta droga do świętości xD xD xD Wspomniałam już, że słuchamy tylko jednego radia (wszak jest napisane: Nie będziesz miał radia cudzego przede mną!), i jedną tylko telewizję oglądamy, i tylko jedną, niepokalaną gazetą zaspokajamy głód wiedzy! Ojciec Dyktator, yyyyy, tzn Ojciec Dyrektor Tadeusz ma się rozumieć Forever! :p
marzec 14, 2008 @ 3:54 pm
“A na randki się umawiamy na gorzkie żale!”
Ja ostatnio nad tym myślałem. Przecież w kościele jest romantycznie. Kameralna atmosfera (bo coraz mniej ludzi praktykuje), świece, podniosły nastrój, chórki.. Spacer w świetle księżyca wymięka.
marzec 14, 2008 @ 7:00 pm
Biszkopt, co bys powiedzial? Pewnie, ze nie bylo drozdzowek ;) Powiedzialam to co trzeba mowic, nie bede plakala jak sie rozstane z czescia, ciekawych-lub-mniej-ciekawych osob. Trzeba bylo jechac, a nie zadreczac sie dorzdzowkami (albo ich brakiem) moze bys im cos (madrego?) powiedzial. A poza tym gorzkie zale to juz nie jest oryginalne, ktos nas uprzedzil… pozdrawiam xp