Powziąłem decyzję…
…BĘDĘ DEZERTEREM! To taki cytat tylko, żeby nawiązać do koncertu xD.
W sobotę w Mirem udaliśmy się do Loch Ness, żeby 40-letnie old punki obiły nam mordy. Supportowały Psy Wojny, tu jest ich koncert sprzed 19 lat (nawet grali tą piosenkę w sobotę xD).
Wokalista już nie ma irola, za to ma duuużo tatuaży (tatuażów?). Fajnie było, nawet jedna taka smutna dedykacja była, że aż się wzruszyłem, serio. Grali fajnie, klasyka w końcu. A pierwsze słowa, jakie padły ze sceny to “Wolny Irak”. I ogólnie tak śpiewali, że cośtam, żeby się nia zabijać, żeby nie ćpać. A, o butach jeszcze śpiewali. Potem przerwa (stanowczo za długa xD) i weszli ONI. Dezerter, ostre pogo, szalejące punki w wieku moich rodziców i w wyćwiekowanych ramoneskach, ochroniarz wyrwany zza barierek i wzięty na ręce publiki… Warte kasy za bilet xD. Po koncercie jakaś zadyma przed klubem była, pewnie skini vs skini za wpychnięcie się w kolejkę po kurtki xD. My z Mirem prawie bez szkód, ja mam jakieś tam siniaki i trochę podrapaną twarz, nie wiem jak Mir, ale wiem, że dostał glanem w twarz. W kreskówkach, jak samochód po kimś przejedzie, to na plecach zostają my ślady bieżnika. Podobnie u Mira. Idealnie odciśnięty, czarny wzorek glanowej podeszwy na policzku. Piękny widok xD. Żeby trochę więcej miejsca zająć dam piosenkę Dezertera, którą zagrali jako pierwszą, fajna bo o trumnach.
Tu jeszcze coś, z fajnym refrenem.
No, a tu koncert sprzed miesiąca, też dobry tekst, zwłaszcza w połączeniu z “katolickim charakterem mojej szkoły”.
A tak poza tym, to dziś na polskim robiliśmy test kompetencji. Tematem była olimpiada, więc cała moja dłuższa forma była, rzecz jasna, o Tybecie. Trzeba jeszcze było wymyślić hasło promujące sport. Spytałem nauczycielki czy ma być ambitne, powiedziała, że takie, na jakie mnie stać. Napisałem “Sport to zdrowie”.
Biszkopt
kwiecień 8, 2008 @ 5:13 pm
a ja nie lubie biegać ;[
kwiecień 10, 2008 @ 12:02 pm
Nieźle było, bez buta na twarzy nie ma zabawy.